Niechcący strzelił dzika…

IF

Pełnia rykowiska, rześkie poranki osnute mgiełką kuszą myśliwego do odwiedzenia leśnych zakątków. Najpiękniejsze rykowisko u nas możemy obecnie doświadczyć w ‚trzcinach’ przy Mosinie. Tak też pomyślał Bartek, który chciał pokazać przyjacielowi o co w tym całym rykowisku chodzi. Uprzednio zgłaszając się gospodarzowi rewiru, że jadą pooglądać byki wybrali się rano. Jak się okazało, całkiem przypadkowo trafili na dzika. Zupełnie niespodziewanie polowanie zakończyło się sukcesem i Bartek musiał się pokajać przed Andrzejem jak to niechcący wrócił z ‚balkoniku’ razem z ponad 60 kg odyniaszkiem. Niedługo skoszą kukurydzę u sąsiadów i takich szczęśliwych zbiegów okoliczności będzie więcej.